Model Gordona to jeden z najprostszych sposobów, by oszacować wartość spółki dywidendowej. Potrzebujesz tylko trzech liczb: przyszłej dywidendy, wymaganej stopy zwrotu i tempa wzrostu wypłat. Prostota jest jednocześnie jego siłą i słabością. Wynik bardzo mocno zależy od założeń, które sam wpisujesz.
Najkrócej: model Gordona mówi, ile warto zapłacić za akcję, jeśli dywidenda będzie rosła w stałym tempie bez końca. Traktuj go jako narzędzie do sprawdzania założeń, a nie jako maszynę do wyznaczania "prawdziwej ceny".
Wzór Gordona krok po kroku
Model Gordona, nazywany też modelem zdyskontowanych dywidend o stałym wzroście (DDM), zakłada, że wartość akcji to suma wszystkich przyszłych dywidend przeliczona na dzisiejsze pieniądze. Przy stałym wzroście ta suma upraszcza się do krótkiego wzoru.
P = D1 / (r − g)
Gdzie:
- P to szacowana wartość akcji dziś,
- D1 to dywidenda na akcję oczekiwana w przyszłym roku,
- r to wymagana stopa zwrotu, czyli minimalny roczny wynik, który uzasadnia ryzyko tej akcji,
- g to stałe, długoterminowe tempo wzrostu dywidendy.
D1 liczysz zwykle z ostatniej dywidendy D0: D1 = D0 × (1 + g). Wzór działa tylko wtedy, gdy r jest wyraźnie wyższe niż g. Gdy g zbliża się do r, mianownik spada do zera, a wynik rośnie bez sensu.
Przykład w PLN
Hipotetyczna spółka wypłaciła w ostatnim roku 4 zł dywidendy na akcję. Zakładasz, że wypłata będzie rosła o 3% rocznie, a od tej akcji oczekujesz 9% rocznie.
- D1 = 4 zł × 1,03 = 4,12 zł.
- r − g = 9% − 3% = 6%.
- P = 4,12 zł / 0,06 ≈ 68,67 zł.
Jeśli akcja kosztuje na rynku 60 zł, model sugeruje, że przy Twoich założeniach może być wyceniona poniżej szacunku. Jeśli kosztuje 85 zł, rynek zakłada coś bardziej optymistycznego niż Ty: niższą stopę zwrotu albo szybszy wzrost dywidendy.
Skąd wziąć g? Punktem startu może być historyczne tempo wzrostu dywidendy. Jak je policzyć, opisuje tekst o wzroście dywidendy i CAGR. Pamiętaj, że przeszłość to tylko wskazówka. Długoterminowe g powinno być umiarkowane, bo żadna spółka nie rośnie szybciej niż gospodarka bez końca.
Tabela wrażliwości: jak mocno wynik zależy od założeń
Niewielka zmiana r albo g potrafi przesunąć wynik o kilkadziesiąt procent. Dlatego zamiast jednej liczby warto zawsze policzyć siatkę wariantów.
| Wymagana stopa zwrotu r | g = 2% | g = 3% | g = 4% |
|---|---|---|---|
| 8% | 68,00 | 82,40 | 104,00 |
| 9% | 58,29 | 68,67 | 83,20 |
| 10% | 51,00 | 58,86 | 69,33 |
Przy tych samych 4 zł dywidendy wynik waha się od 51 zł do 104 zł. Różnica między skrajnymi wariantami to tylko 2 punkty procentowe w r i 2 punkty w g. To najważniejsza lekcja z modelu Gordona: wynik jest tak dobry, jak założenia.
Model Gordona a C/Z i stopa dywidendy
Wzór można przekształcić w sposób, który łączy go z wskaźnikami znanymi z innych tekstów.
r = D1 / P + g
Oczekiwany zwrot to stopa dywidendy z przyszłego roku plus tempo wzrostu wypłaty. Przy cenie 60 zł z przykładu: 4,12 / 60 ≈ 6,9%, plus 3% wzrostu daje około 9,9% rocznie. To odwrócone użycie modelu. Nie pytasz "ile warta jest akcja", tylko "jaki wynik zakłada dzisiejsza cena".
Jeśli podzielisz obie strony wzoru przez zysk na akcję, dostaniesz związek z C/Z: C/Z ≈ payout ratio / (r − g). Wyższe C/Z jest uzasadnione, gdy spółka wypłaca dużą część zysku i ma szansę rosnąć. Więcej o tym związku znajdziesz w tekście o wskaźniku C/Z a dywidendzie.
Ograniczenia modelu
Model Gordona nie pasuje do każdej spółki. Zanim go użyjesz, sprawdź, czy założenia mają sens.
- Stały wzrost bez końca. Większość spółek ma okresy szybszego wzrostu, stagnacji i spadków. Model tego nie widzi.
- Spółki bez dywidendy lub z nieregularną wypłatą. Wtedy D1 nie ma sensownej podstawy.
- Spółki cykliczne. Dywidenda skacze razem z wynikami, więc "stałe g" jest fikcją.
- Buyback zamiast dywidendy. Spółka, która oddaje gotówkę przez skup akcji, w modelu wygląda na tańszą, niż jest.
- Wrażliwość na r. Wymagana stopa zwrotu jest subiektywna. Dwie osoby z różnym r dostaną różne wyniki dla tej samej spółki.
- Trwałość wypłaty. Model zakłada, że dywidenda jest bezpieczna. Sprawdź payout ratio i wolne przepływy pieniężne, zanim przyjmiesz jakiekolwiek g.
Do czego model nadaje się w praktyce?
Dla początkującego inwestora model Gordona jest przede wszystkim narzędziem do myślenia, a nie do precyzyjnej wyceny.
Sprawdza się, gdy chcesz:
- Sprawdzić, co zakłada rynek. Wstaw dzisiejszą cenę i policz, jakie r albo g ona implikuje.
- Porównać dojrzałe, stabilne spółki. Np. firmy o przewidywalnych przepływach i długiej historii wypłat.
- Zobaczyć wpływ założeń. Tabela wrażliwości szybko pokazuje, czy wycena opiera się na rozsądnych liczbach.
- Uniknąć przepłacania. Jeśli cena ma sens tylko przy g bliskim r, to sygnał ostrożności.
Wyniki modelu możesz zestawić z planem dochodu. Sprawdź różne tempa wzrostu wypłat w symulatorze scenariuszy dywidendowych.
Następne kroki
- Wybierz jedną stabilną spółkę z Twojej listy i zapisz jej ostatnią dywidendę.
- Policz historyczne tempo wzrostu wypłat według tekstu o CAGR dywidendy i przyjmij ostrożniejsze g.
- Zbuduj własną tabelę wrażliwości dla trzech wartości r i trzech wartości g.
- Odwróć model i sprawdź, jaki zwrot implikuje dzisiejsza cena.
- Przetestuj wpływ różnych temp wzrostu na swój dochód w kalkulatorze portfela dywidendowego.
Podsumowanie
- Model Gordona wycenia akcję wzorem P = D1 / (r − g).
- Wynik jest bardzo wrażliwy na r i g. Zawsze licz kilka wariantów.
- Model działa tylko, gdy r jest wyraźnie wyższe niż g i wzrost dywidendy jest w miarę stabilny.
- Odwrócony wzór pokazuje, jaki zwrot zakłada dzisiejsza cena akcji.
- Dla początkującego to narzędzie do sprawdzania założeń, a nie wyznacznik "prawdziwej" ceny.





